Komu nadepnąłem na odcisk w poprzednim życiu, że w obecnym mam takiego pecha? Kogo skrzywdziłem, żeby zasłużyć na serię samych chaotycznych sytuacji?
– Tęskniłem – wyszeptał mi do ucha, a ja zadrżałam. – Jak się masz?
Sposób, w jaki mówił – jakby wszystko było normalnie, jakby mnie nie zdradził, nie zrujnował mi życia, a potem nie wyrzucił ze stada – doprowadzał mnie do wrzenia. Mówił, jakbyśmy by






