*VALEN*
Cia złożyła mi wizytę. Była niespodziewana i irytująca, ale pojechałem odebrać ją z lotniska, bo i tak nie mogłem się skupić na pracy przez ostatni tydzień. Ten ostatni tydzień był, mówiąc wprost, piekłem. Moje życie stało się mroczne i przestarzałe do tego stopnia, że chmury podążały za mną wszędzie, mimo że słońce było wysoko na niebie.
Wszyscy wokół mnie chodzili na palcach, bo nawet ja






