Była to długa, wyboista i przepełniona lękiem podróż. Nie znałam tych ludzi ani celu ich wyprawy, ale dopóki wywozili mnie daleko od Czerwonego Jeziora, było mi to obojętne. Może i było to głupie i impulsywne, lecz desperacja zaślepiła mnie, gdy ukrywałam się wśród ich bagaży. Oni mieli środek transportu, a ja go potrzebowałam. Byłam gotowa zmierzyć się ze wszystkim, co miało nastąpić później.
Wci






