Nigdy nie interesowały mnie plotki o rodzinie królewskiej; żyłam w małej, odległej watasze, wystarczająco daleko, by ich działania mnie nie dotykały. Nie oznaczało to jednak, że byłam całkowicie nieświadoma pogłosek krążących wokół królowej.
Często słyszałam, że jest surową kobietą, która nagminnie każe chłostać swoje służące, a niektórym z nich obcięto dłonie za tak błahe przewinienia, jak podani






