*Killian*
– O czymś myślałem. – Orion zajął się porządkowaniem mojego biurka, a w rzeczywistości robił na nim bałagan, unikając mojego wzroku.
– Usiądź i przestań bałaganić. – Wyrwałem mu teczkę z ręki. – Skąd to nagłe zdenerwowanie? – Przysiadł na brzegu krzesła.
– To może być ostatnia rzecz, jaką chciałbyś usłyszeć, ale... – Wziął głęboki oddech, po czym wyrzucił z siebie pospiesznie: – Alfa Haw






