Alfa Hawke przybył około godziny po tym, jak usłyszeliśmy, że wkroczył do Stolicy. Wciąż miał na sobie strój żałobny, ale nie wyglądał na człowieka, który właśnie stracił swoją partnerkę; raczej przypominał kogoś, kto właśnie wrócił z wakacji.
– Wrócił pan wcześniej, niż się spodziewaliśmy – powitałam go u wejścia do pałacu.
– Słyszałem, że kobieta, którą wysłałem, by uświetniła zgromadzenie Lun,






