*KILLIAN*
– Nie przestanie jej ścigać – powiedział Orion, a ja zaśmiałem się, choć w moim śmiechu nie było ani krzty radości.
– Znalazł mój słaby punkt – mruknąłem, na co mój beta skinął głową. Ja jednak nie uważałem Amethyst za słabość. Była raczej skarbem – skarbem, za którego ochronę oddałbym wszystko.
– Zwiększyłem liczbę strażników wokół niej, aby zapewnić jej bezpieczeństwo – zameldował Orio






