Asher czekał na mnie na zewnątrz, podczas gdy ja poszłam do gabinetu doradcy akademickiego. Siedział za biurkiem, stukając w klawiaturę komputera, a ja siedziałam na jednym z niewygodnych krzeseł naprzeciwko niego.
– Pozwól mi to dobrze zrozumieć – powiedział po tym, jak trzy razy poprosił mnie o przeliterowanie mojego nazwiska. – Nie zdałaś egzaminu kwalifikacyjnego…
– Wycofałam się z niego – po






