Asher znieruchomiał. Jego oczy rozszerzyły się na sekundę czy dwie. Szczęka mu opadła.
– Co? – zapytał.
Wciągnęłam drżący oddech i powtórzyłam: – Uderzyłeś Lamara?
– Cynthio.
Przygotowałam się na najgorsze. Czy zaraz powie mi to, czego najbardziej się obawiałam: że uderzył Lamara i że całkowicie się co do niego myliłam?
Wstrzymałam oddech, czekając na jego słowa.
– Nie mam pojęcia, o czym mówisz






