Nie rozumiałam, co się dzieje.
Co mogło powalić na kolana tak silnego chłopaka jak Asher?
Cokolwiek to było, sprawiło, że się trzęsłam. "Asher, proszę..."
Nie wiedziałam, jak mu pomóc. Czułam się taka bezsilna.
Jednak po dwóch długich minutach wciągnął głęboki oddech, jakby w końcu mógł znowu oddychać. Był nieruchomy i cichy przez kilka sekund, zanim podniósł się i odsunął ode mnie.
Wygładził kos






