– Cynthia – wyszeptał Asher. Jego słowa zagrzmiały w jego piersi tuż pod moim uchem. – Bardzo bym chciał odbudować naszą więź.
Moje serce wypuściło skrzydła i wzbiło się wysoko w górę. – Dobrze. Dobrze, wspaniale.
Objął mnie, a ja odwzajemniłam uścisk.
Po chwili zapytałam: – Jak dokładnie mamy to odbudować?
Zamilkł na moment, jakby się zastanawiał. – Moglibyśmy zacząć od początku.
– Dobrze. – Chł






