Asher delikatnie odgarnął włosy z mojej twarzy. Chase zdążył już przyjść i wyjść, zostawiając mnie i Ashera samych w szpitalnym pokoju.
Zamknęłam oczy, rozkoszując się miękkością dotyku Ashera. Zawsze był dla mnie delikatny, ale odkąd tu jestem, traktuje mnie jak porcelanę. Jakby zbyt duży nacisk mógł mnie złamać.
Chciałam obalić to przekonanie, ale szczerze mówiąc, to było bardzo prawdopodobne.






