Przez pozostałe kilka dni przed egzaminem przenoszącym spędzałam cały wolny czas na intensywnej nauce w pokoju w akademiku, który dzieliłam z Asherem.
Bardzo się starałam nie martwić na zapas. Wiedziałam, że muszę zachować spokój dla dobra dziecka.
Asher robił, co mógł, żeby mi pomóc. Czasami przerywał cokolwiek robił w pokoju, tylko po to, żeby podejść i zaskoczyć mnie łaskotkami, aż nie mogłam






