Śledczy podszedł bliżej, stając między dwiema dziewczynami. Początkowo wyglądały na zirytowane, ale gdy tylko zauważyły oficjalny sposób bycia śledczego, szybko się wycofały.
– Słyszałem o twoim nieszczęściu, Cynthio – powiedział śledczy.
Obserwował mnie przeszywającym wzrokiem. Chciałam schować się za drzwiami. Próbowałam je bardziej zamknąć, ale on wystawił stopę, blokując je.
– Wyobrażam sobie






