Słyszałam myśli Ashera i jego wilka tak wyraźnie, jakby siedzieli obok mnie.
Moja. Moja. Wróć do mnie. Cynthio!
Był oszalały, poddał się swojej bardziej instynktownej, wilczej stronie. Jego uczucia, bardziej niż słowa, uderzały we mnie jak taran. Jego desperacja. Jego strach. Jego gniew.
W wilczej postaci dotrzymywał kroku SUV-owi. Potem, na prostym odcinku drogi, przyspieszył, zbliżając się do s






