"Musisz mnie zabrać ze sobą," powiedziałam.
"Absolutnie nie," odparł Asher.
"No cóż, nie możesz oczekiwać, że pozwolę ci samego go szukać."
"Właśnie to robiłem..."
Skrzyżowałam ręce i zmarszczyłam brwi, patrząc na niego.
"To zbyt niebezpieczne, Cyn."
"Dla ciebie też jest niebezpieczne. Będzie dobrze. Jak tylko go zobaczymy, zadzwonimy na policję." Spojrzałam na niego bez emocji i miałam nadzieję,






