Punkt widzenia Sabriny:
Tłumione krzyki wypełniły powietrze. Wierzgałam na łóżku, drapiąc dłoń Devona na mojej szyi. Bolało cholernie mocno. Oczy piekły mnie z braku powietrza, a w głowie robiło się bardzo lekko.
"Złaź z niej!" Usłyszałam głośny krzyk. Devon został ze mnie zrzucony.
Moje ręce powędrowały do szyi i wciągnęłam głęboko hausty powietrza. Szybko usiadłam na łóżku. Caldan zrzucił ze mni






