Sabrina.
Był ostatnią osobą, której spodziewałam się zobaczyć, otwierając drzwi, a moje serce od razu podskoczyło mi do gardła, gdy wpatrywałam się w niego z rozdziawionymi ustami. Przyjrzał mi się powoli, po czym przekrzywił głowę.
– Sabrina? Co ty tu robisz? – zapytał tym swoim aksamitnym głosem. Moje serce waliło jak młot, a język mi skołowaciał. Krew uderzyła mi do głowy i byłam tak zdenerwowa






