POV Sabriny:
"Jutro wieczorem idziemy na randkę" - oznajmił król.
Uniosłam pytająco brew. "Wasza Wysokość, to takie... szorstkie."
Przez kilka sekund wyglądał na zagubionego, po czym w jego oczach pojawiło się zrozumienie. "Ach, przepraszam. Czy zechciałabyś pójść ze mną na randkę jutro wieczorem? Postaram się, żebyś nie żałowała spędzonego ze mną czasu."
Zaschichotałam nieśmiało i skinęłam głową.






