Ja i król spotkaliśmy się ponownie wieczorem.
– Dobry wieczór, Wasza Wysokość – przywitałam go.
Gwałtownie podniósł głowę znad biurka i spojrzał na mnie. Potem jego oczy zwęziły się. – Dobry wieczór, Sabrino.
Zmarszczyłam brwi. Znałam ten wyraz jego twarzy i wiedziałam, że coś mu się nie podoba. – Wszystko w porządku?
– Dlaczego miałoby nie być? – zapytał, unosząc elegancko brew.
Zrobiłam krok bli






