Perspektywa Xandera:
– Kochanie, czy zrobiłem coś źle?
– Nie, nie, nic nie zrobiłeś. Przysięgam.
– Więc to... skąd to się bierze?
Jej oczy są pełne troski. Czułem jej wahanie, jej lęki, wszystko malowało się na jej twarzy. Boi się, że się znudzę i ją odrzucę? To jest fizycznie niemożliwe w tym momencie, zawsze było.
– To ja zrobiłam coś źle – powiedziała.
Wziąłem jej dłoń w swoją, a ona się cofnęł






