Perspektywa Sabriny:
Służąca pospieszyła do mnie z szklanką wody. Przepłukałam usta, podziękowałam jej i wstałam.
Król obrócił mnie twarzą do siebie, marszcząc brwi w zmartwieniu. "Kochanie, co się stało? To coś, co zjadłaś?"
Pokręciłam głową. "Nic mi nie jest. Po prostu trochę gorzej się czuję."
"Nigdy wcześniej nie chorowałaś. To niepokojące."
"Wszystko w porządku" - powiedziałam. "Wróćmy do śro






