Perspektywa Sabriny:
Tak się cieszę, że w końcu znam prawdę. I jeszcze bardziej, że Caldan kłamał.
Król zaprowadził mnie do zacisznego miejsca w ogrodach. Usiedliśmy na ławce, trzymając się mocno za ręce, a wieczorny wiatr targał nasze włosy i ubrania.
– Wasza Wysokość? – zapytałam po kilku minutach spokojnej ciszy.
– Tak, moja miłości?
Zastanawiałam się, czy w ogóle powinnam zadawać to pytanie, c






