Po krótkiej pauzie Celeste powiedziała spokojnie: – Ale jutro muszę wyjechać w podróż służbową.
– Co? Znowu delegacja? – Jordyn wyglądała na rozczarowaną.
Celeste mruknęła potwierdzająco i pogłaskała ją delikatnie po głowie. – Robi się późno. Wracaj do środka i odpocznij najpierw z tatą. Porozmawiam z tobą, jak wrócę z wyjazdu.
Jordyn wydęła wargi. – Dobrze...
W tym momencie odezwał się nagle Trev






