Charity czuła się absolutnie winna.
Przyznała, że przed chwilą była zbyt małostkowa.
Zdała sobie sprawę, że pomimo tego, iż Chester mógł chodzić po założeniu protezy nogi, wciąż istniały pewne różnice między nim a normalnymi ludźmi.
– Czy ty… taki będziesz już zawsze?
– Lekarz powiedział, że po jakimś czasie będzie lepiej, ale nie mogę zakładać protezy każdego dnia. – Chester podniósł laskę. – Rob






