– Tak. Jak mama? – Serce Charity waliło jak młotem, i szybko podeszła, by zapytać.
– Zauważyliśmy polipa na szyjce macicy.
Twarz Charity pobladła. – Czy to… poważne?
Dyrektor Ashby podszedł i przejął raport od lekarza prowadzącego badanie. – Um… Ten polip jest całkiem spory.
– Tak. Konieczna jest operacja. – Lekarz badający znał dyrektora, więc pospiesznie skinął uprzejmie głową. – Panie dyrektorz






