Charity urodziła Cala po dziewięciu miesiącach ciąży, ale dlaczego w ogóle nie był do niej podobny?
Trochę ją to zmartwiło.
– Mówiłem, że Cal powinien szybko dorosnąć i być naszym drużbą – powiedział Chester szczerze i bezwstydnie.
– Możesz sobie pomarzyć. – Charity skrzyżowała ramiona i uśmiechnęła się do Chestera. – Co za naiwne marzenie.
Twarz Chestera posmutniała. – Dlaczego to marzenie? Chari






