– Podejrzewasz, że to twoje dziecko? – Shaun nagle kontynuował.
Chester skinął głową.
Im bardziej dziecko go przypominało, tym bardziej Chester się bał.
Wolałby, żeby dziecko było bardziej podobne do Charity.
Shaun spojrzał na Chestera, który wyglądał nieswojo, i nie mógł powstrzymać się od śmiechu. – Jak to się mówi, postronni widzą najwięcej i to prawda. Nawet Chase od razu zauważył, że to twoje






