– To ja powinienem pytać, dlaczego jesteś w moim pokoju – zapytał Chester, unosząc swoje piękne brwi i uśmiechając się jak przebiegły lis.
„…”
Charity zmierzyła go wzrokiem. Po kilku sekundach wymiany spojrzeń, wzięła syna na ręce i odeszła.
Kiedy chwyciła za klamkę, poczuła, że ktoś chwyta ją od tyłu.
Chester zatrzymał się i objął ją w talii. – Boisz się, że cię zjem?
– Myślisz, że możesz to zrob






