Twarz Adama była już ciemna, ale kiedy zobaczył, jak się szarpała, odpychając się od jego talii bladymi kolanami, jego wyraz stał się jeszcze bardziej złowrogi.
"Willie, widziałem, jak ktoś tędy biegł!" – rozległ się głos.
Willie Dougherty i jego ludzie przybyli. Adam od razu go rozpoznał. Willie był zastępcą dowódcy w półświatku, a jego ręce były splamione krwią.
Willie był tu z powodu romansu






