Jonah wreszcie przybył. Rebecca czekała z niepokojem, omiatając wzrokiem dok w poszukiwaniu jakiegokolwiek śladu jego obecności.
Skoro w końcu się pojawił, jej umysł zaczął pracować na najwyższych obrotach z ekscytacji. – Panie Pilsner, przybył pan w samą porę! Proszę szybko aresztować Olivię! – wykrzyknęła.
Jonah postąpił krok naprzód, a jego ludzie podążali tuż za nim. Jego zimne, przenikliwe sp






