Celine wzdrygnęła się. Kto to był?
Gdy się odwróciła, przystojna twarz Adama wypełniła jej pole widzenia.
Znowu za nią pobiegł.
Natychmiast spróbowała cofnąć rękę.
– Adam, co ty robisz? Puść.
Adam zmarszczył brwi.
– Nie puszczę.
Celine krzyknęła:
– Puść mnie! Aaa!
Bez ostrzeżenia Adam podniósł ją i przerzucił sobie przez ramię.
Wpadła w panikę. Przecież była w ciąży. Szarpiąc się gwałtownie, krzyc






