Ciepła para wypełniła łazienkę, niosąc ze sobą delikatny zapach żelu pod prysznic Michelle. Woda miarowo uderzała o dno brodzika, a przez drzwi z matowego szkła Nathan widział niewyraźną sylwetkę. Była zamazana, ale zarys wystarczył, by ukazać każdą krzywiznę.
Opanował wyraz twarzy, przywołując się do porządku. Wykorzystywanie kobiety po prostu nie leżało w jego naturze. Miał to wpojone do szpiku






