W przeciwieństwie do Nathana, Michelle była opanowana. — Roso, rozumiem.
Rosa zaszczebiotała: — Posprzątam pokój. Śniadanie gotowe. Pospieszcie się i zjedzcie.
— Jasne — odpowiedziała Michelle.
Kiedy usiedli przy stole w jadalni, Rosa podała Michelle miskę zupy. — Michelle, zjedz trochę zupy. To doda ci energii.
— Dzięki, Roso.
Michelle zaczęła pić zupę.
Nathan pociągnął łyk mleka, patrząc na Mich






