Rosa nie mogła na to pozwolić.
Zaczęła przekonywać:
– Nathan, już zrobiłam napój. Nie marnujmy go. Wypij go dzisiaj, a jutro sobie darujemy.
Nathan zerknął na nią.
– Czy to nie ma pomagać na sen? Ty możesz to wypić.
Nie było mowy, żeby Rosa to wypiła.
Nalegała:
– Nathan, po prostu wypij i odpocznij.
Przerwał pisanie i spojrzał na kubek w jej dłoniach.
– Dlaczego zmuszasz mnie do picia?
Wyjąkała:
–






