W chwili, gdy te słowa opuściły jej usta, Michelle poczuła ostry ból w szczęce. Nathan zacisnął palce, mocno chwytając ją za podbródek.
Michelle odepchnęła go.
– Nathan, sprawiasz mi ból!
Nathan czuł jednocześnie irytację i rozbawienie.
– Dobrze. Zasłużyłaś na to. Wytrzymaj.
Michelle zamilkła.
Co za szalony napad złości tym razem? Gdyby nie to, że próbowała zajść w ciążę, dawno by go kopnęła.
– Ju






