Michelle uśmiechnęła się. "Dziękuję, dziadku. Obiecuję, że sprowadzę to dziecko na świat całe i zdrowe."
"To świetnie! Po prostu zadzwoń do mnie, jeśli ten smarkacz Nathan kiedykolwiek ci dokuczy. Od teraz będę cię wspierał we wszystkim. Nie pozwolę, by mojemu prawnukowi stała się jakakolwiek krzywda!"
"Dobrze, dziadku."
Po rozłączeniu się Rosa promieniała radością. "Michelle, sprowadzę jeszcze ki






