Kiedy Michelle przypomniała sobie, że wciąż musi zmierzyć się z Nathanem, ta krótka chwila ulgi minęła. Nie potrafiła przewidzieć, co zrobi Nathan.
Na pewno będzie zły. Nawet wściekły.
Ale dziecko w jej brzuchu będzie skarbem chronionym i wielbionym przez Martina. Mając poparcie Martina, naprawdę nie było potrzeby tak się denerwować. Ta myśl sprawiła, że Michelle znów się odprężyła.
"Nathan wyszed






