Rozdział 196
Daniel, Lisa i pani Rebecca śmiali się jak szczęśliwa rodzina. Byli tak uradowani, że w końcu stanowili komplet. Bolało ich bardzo, że ich ojciec nie żyje i nie może zobaczyć, jak są szczęśliwi.
W tym momencie drzwi otworzyły się gwałtownie, ukazując Alfreda. Gdy tylko wszedł, wszystkie oczy zwróciły się na niego.
– Witam panią – powiedział, gdy jego wzrok spotkał się ze wzrokiem pani






