Rozdział 203
Daniel westchnął cicho, patrząc na Lisę. Wiedział, że cierpi, ale nie z powodu skaleczenia – to jej serce bolało, a on nienawidził widzieć jej w takim stanie. Musiał coś zrobić.
– Jutro wyjeżdżam z kraju. Muszę sprawdzić, co z Alfredem i czy wszystko z nim w porządku – powiedział Daniel, a obie kobiety odwróciły się do niego jednocześnie.
– Co? Narazisz swoje życie na niebezpieczeństw






