– Powinnaś przepraszać jego, nie mnie, bo ja mam się dobrze i cieszę się, że żyjesz. Chociaż wciąż wydaje mi się to snem – powiedział Daniel, a Rhoda zdobyła się na uśmiech.
– Więc, co ty tutaj robisz i skąd wiedziałaś, że Alfred jest w szpitalu? – zapytał Daniel.
– To ja go tutaj przywiozłam – powiedziała Rhoda, a Daniel uniósł brwi ze zdziwieniem.
– Wróciłam do kraju trzy tygodnie temu. Właściwi






