Alaria:
Nie wiedziałam nawet, czy śnię, czy nie, ale jeśli tak, to nie chciałam się budzić.
Sposób, w jaki mówił, jego głos, jego ból i gniew. Słyszałam to wszystko i choć chciałam otworzyć dla niego oczy, nie mogłam.
A kiedy wreszcie mi się to udało, on już wychodził.
– Enzo… – to wszystko, co zdołałam z siebie wykrzesać. Mój głos był zachrypnięty, a ból, który odczuwałam, był nie do opisania.
Mó






