Alaria:
Cóż, jeśli kiedykolwiek myślałam, że jeden ze starszych rzuci się na mnie z wyszczerzonymi kłami, gotów zabić mnie za to, co zrobiłam, byłam w błędzie. Ale to była jego wina, to co zrobił, spoczywało na nim. Ten człowiek wysłał kobietę, by mnie zabiła, wcześniej porywając moje dzieci. Nie zamierzałam pozwolić, by uszło mu to na sucho.
Jacob stanął przed mężczyzną, uderzając go w twarz, zan






