Enzo:
– On będzie żył – powiedziałem, obejmując ramieniem moją żonę, wiedząc, że człowiek, który nie tylko zaryzykował życie, by ją ocalić, ale także zabił starszego, był właśnie operowany na sali chirurgicznej.
Przesunąłem palcem po jej szyi, dokładnie tam, gdzie sama się dźgnęła, i nie mogłem powstrzymać się od pokręcenia głową, wiedząc, że poszła na całość z tym, jak to zrobiła. Z drugiej stron






