Alaria;
– Musisz się czegoś napić, Alario – powiedział Enzo, a ja skinęłam głową, biorąc łyk wody, którą mi przyniósł. Wiedziałam, że jest zdenerwowany tym, co się stało, sposobem, w jaki zareagowałam, ale nie mogłam nic na to poradzić.
Mdłości, z którymi się obudziłam, wcale w tym nie pomagały. A fakt, że wiedziałam, iż wcale nie będzie lepiej, nie przynosił ulgi. Nie mogłam nawet jeść bez uczuci






