Następnego dnia Zoey obudziła się z lekkim zamętem w głowie.
Spojrzała na szczelnie zasłonięte zasłony, leniwie się przekręciła, tylko po to, by stwierdzić, że miejsce obok niej jest już puste, a na prześcieradle nie ma śladu ciepła.
Powoli usiadła, sięgnęła po pilota leżącego na szafce nocnej, nacisnęła przycisk i zasłony się rozsunęły.
Południowe słońce wpadło do środka, oświetlając jej porcelan






