Russell uniósł brew, patrząc na surowe spojrzenie Toby'ego, i odparł: – Oczywiście, że mogę.
Toby zmrużył oczy i powiedział: – Nie wiedziałem, jak się taki stałeś.
Russell oparł się o krzesło: – Zawsze taki byłem, tylko wy, głupcy, nie potrafiliście przejrzeć mnie na wylot.
Toby szturchnął policzek językiem i rzekł: – Zoey poroniła, a ty, jako ojciec dziecka, nie odczuwasz nawet krzty wyrzutów sum






