Russell zamilkł. Nie dbał o własne życie ani śmierć, ale dbał o Zoey i dziecko.
Roland, który dotąd milczał, odezwał się: "Zoey dała mi do zrozumienia, kiedy wsiadała do samochodu. Powiedziała, że jeśli w ciągu dwóch tygodni nadejdzie zamieć, powinniśmy cieszyć się tą piękną scenerią, póki możemy."
Madeleine zapytała: "Zoey to powiedziała, ale nie zastanawiałam się nad tym. Co to właściwie znaczy?






