Samolot miał zaraz lądować, a stewardesy przypominały pasażerom o przygotowaniu się do wyjścia.
Layne obudził się przez działanie leków.
Przetarł oczy i spojrzał przez okno. "Mamo, gdzie jesteśmy?"
"Lochcliff, Woodmerrow."
"Mamo, zabierasz mnie na wycieczkę?"
"Tak, jedziemy na spontaniczną wycieczkę, tylko we dwoje."
Layne był zdezorientowany. "Dlaczego nie ma taty?"
Yasmine podniosła rękę i delik






