Russell nie wiedział skąd wziął się czarny szal, ale zawiązał nim Zoey oczy.
"Nie otwieraj oczu i nie patrz, za chwilę pokażę ci prezent."
Zoey zamknęła oczy i poczuła, że światła w salonie zgasły, wszystko spowijała ciemność.
W tym momencie ludzkie zmysły uległy nieskończonemu wzmocnieniu.
Kroki Russella oddalały się, a wkrótce potem znów dało się słyszeć miękkie kroki, jakby ktoś chodził na palc






